Strona główna Czytelnia: Portrety Puchatek-nastolatek i historia pewnego miotu

Puchatek-nastolatek i historia pewnego miotu

 

Refleksje hodowcy w 15-te urodziny Puchatka

solenizant Puchatek w dniu 15-tych urodzin

Na przełomie 30 kwietnia i 1 maja 2005 roku w gdyńskiej hodowli Sicz Orłowska urodził się miot hovawartów z matki Polki i ojca Niemca. Tak mógłby wyglądać anons w hodowlanym wątku na forum hovawarta. ;) Bardziej poważnie: matką miotu była FASKA Gośmir z „tych Gośmirów”, urodzona w jednym z czterech blond miotów pary AGGY Oldtyr - ASTA Ranunculus, a ojcem czarny podpalany HEROS von Arminius z hodowli zachodnioniemieckiej. Wybór ojca nie był przypadkowy. Faska urodziła się z kojarzenia krewniaczego o wysokim współczynniku inbredu (11,08%), według koncepcji hodowlanej nastawionej na produkcję psów wystawowych. W parze z wielką urodą nie szedł niestety mocny i waleczny charakter; była to suka kochająca cały świat i nielubiąca bojów o pryncypia. Stąd właśnie wybór Herosa, psa o mocnej budowie, jak również o genetycznie obcym rodowodzie, urodzonego w hodowli, w której dbano o walory użytkowe oraz o testowanie psów pod kątem wad dziedzicznych. Heros nie miał za sobą kariery wystawowej, natomiast był szkolony i jak podaje baza working.dog, zaliczył BH,WH,FH1,VPG3, IPO1 i FPr1.
W wyniku tego mariażu pamiętnej nocy 15 lat temu na świat przyszło pięć piesków: dwa blond (Krupek, Krymek) i trzy czarne podpalane (Kratek, Kresek i Kropek) oraz dwie blond suczki (Kramka i Krzewka). Miot był zróżnicowany pod względem charakteru oraz pokroju, jednak generalnie wszystkie psy cechowały się dużą urodą oraz prawidłowym pokrojem. Co ważne, niewątpliwie każdy z nich przewyższał swoją matkę mocniejszą psychiką.

Puchatek w wieku 6 tygodni

...i 1,5 roku

Z powodu perypetii z potencjalnymi kupcami dwa szczeniaki, Kropek oraz Krymek, od urodzenia zwany Puchatkiem, ostatecznie nie opuściły macierzystej hodowli. Różnie się ułożyły losy pozostałego potomstwa. Kresek wyjechał na Łotwę, Krzewka trafiła pod Warszawę, gdzie przeżyła ponad 12 lat, a Kratek zamieszkał na Kaszubach. W wieku 3,5 roku, z powodu rozwodu właścicieli, zmienił dom i wrócił w sąsiedztwo swego miejsca urodzenia, ale niestety po niespełna roku zginął tragicznie na mazurskim jachcie.
Również Krupkowi nie poszczęściło się w pierwszym domu, bo jego właściciele, którzy na etapie kupna szczeniąt wydawali się idealnymi kandydatami, po roku zmienili zdanie co do posiadania psa i zwrócili go do hodowcy. Ostatecznie Krupek, urodą przypominający najładniejsze hovawarty z Gośmirowej linii, w tym EDDIE'EGO Pałacowe Piękności, znalazł swój nowy dom w Gdyni. Odszedł w 2014 roku z powodu nowotworu układu moczowego.Ostatnim Siczakiem w tej wyliczance i jednym z najlepszych szczeniąt z miotu jest blondyneczka Kramka, w swoim gdańskim domu nazwana Astrą, suka o wielkiej urodzie i wyjątkowo dobrej psychice. Niestety dla tej Siczowej gwiazdy nie udało mi się znaleźć kupca zainteresowanego szkoleniami, wystawami i hodowlą. Ostatecznie, Kramka trafiła do domu, w którym po prostu stała się członkiem rodziny. Odeszła w wieku 14 lat i sześciu miesięcy z powodu zmian nowotworowych w obrębie jamy brzusznej.

Faska w wieku 11,5 roku i 7,5-letni Kropek

Puchatek w wieku 8,5 roku

15-te urodziny Puchatka to dobra okazja, by wspomnieć o zdrowiu Siczowych psów. Pomimo wysokiego poziomu inbredu, Faska okazała się psem zdrowym, a poważnie problemy dopadły ją  dopiero w ostatnim roku życia. Pożegnaliśmy ją na miesiąc przed 14-tymi urodzinami z uwagi na trapiące ją choroby, a głównie z powodu zwyrodnienia kręgosłupa i niedowładu tylnych kończyn. Podobny neurologiczny problem i niedowład kończyn wystąpił u Kropka, choć bezpośrednią przyczyną jego nagłej śmierci półtora miesiąca po 13 urodzinach stało się antagonistyczne działanie dwóch lekarstw na kręgosłup, bezrefleksyjnie przepisanych przez weterynarza.
Teraz w hodowli został już tylko jeden pies: Puchatek. O hovawarcie, który dożył pełnej 15-ki, chciałoby się powiedzieć, że ma żelazne zdrowie. Coś w tym rzeczywiście jest, skoro Puchatek wygrzebał się dwa razy z zaawansowanej babeszjozy oraz z sukcesem przeszedł skomplikowaną operację przepukliny kroczowej. Niestety, w ostatnim roku dopadły go rodzinne problemy zdrowotne, czyli zwyrodnienie kręgosłupa oraz narastające trudności z poruszaniem się. Z Nowym Rokiem 2020 Puchatek rozpoczął szorstką przyjaźń z wózkiem inwalidzkim, użyczonym przez Fundację Pomocy Hovawartom i tylko dzięki tej pomocy jest ciągle w stanie spacerować po naszej nadmorskiej dzielnicy.

Puchatek w wieku 9 lat...

...oraz 15 lat i 1 dnia

Z Siczowych wychowanków tylko Kropek i Puchatek trafili na ringi, zdobywając wystawowe tytuły i medale. Obaj uzyskali tytuł czempiona PL,  a ja osobiście najbardziej cenię wyniki uzyskane w 2008 roku u niemieckiego sędziego Helge Ludwiga na Krajowej Wystawie Hovawartów w Nowym Dworze. Wówczas Kropek w stawce sześciu psów wygrał klasę otwartą, zapewniając sobie tytuł czempiona Polski, natomiast Puchatek przegrał tylko o włos rywalizację w klasie czempionów ze swoim kuzynem i ówczesnym liderem polskich ringów, EDDIEM Pałacowe Piękności. Powiedzenie „o włos” jest tu jak najbardziej zasadne – sędzia wyjaśnił mi, że rozstrzygniecie mogłoby być inne, gdyby nie zbyt duże rozjaśnienia sierści Puchatka. Z wystawy wywiozłam srebrny medal i długi opis: „3,5 letni pies o bardzo dużych proporcjach, typowy dla rasy blondyn, bardzo masywna głowa, dobre ucho, średni pigment oka, kompletny zgryz, doskonały ruch, średni blond z długim włosem połączony z bardzo mocnymi rozjaśnieniami, prawidłowe jądra, dobra długość ogona, w ruchu ogon noszony prawidłowo”.

9-letni Puchatek w roli kibica na sopockiej WPR 2014

Niestety, żaden z Siczaków nie zaistniał w hodowli. To wielka szkoda, nie tylko z uwagi na cenne geny Herosa, ale także zważywszy na dobre zdrowie, brak genetycznych predyspozycji do DM, LS i dysplazji oraz długowieczność potomstwa Faski. Nie każdy właściciel hovawarta może o sobie powiedzieć, że udało mu się wprowadzić swego psa w drugą dekadę życia. Być może długowieczność psów w Siczy to zasługa domowego żywienia karmą gotowaną na potrzeby zarówno dorosłych psów, jak i szczeniaków. A może to po prostu zbawienny wpływ wiatru od morza? :)

Rodzinka w komplecie, marzec 2007 r.

 

Iwona Głażewska


PS. Miłość w czasach zarazy, czyli Puchatek ze swoim ukochanym Panem pandemiczną wiosną 2020 r.

 

Migawki

Czasy trudne, ale hovki wciąż węszą! Na wrześniowych Mistrzostwach Polski w Tropieniu Sportowym pokazała się stała węsząca gwardia, ale i nowe nosy, co bardzo cieszy! Wyniki TUTAJ.