Strona główna Hovawart "użyteczny" Relacje z imprez sportowych egzaminy w Berlinie

egzaminy w Berlinie

IPO-Qualifikations-Prüfung für die IPO DM RZV 2016

czyli

Zawody kwalifikacyjne do niemieckich mistrzostw hovawartów IPO DM RZV 2016


oraz dodatkowe egzaminy dla psów nie biorących udziału w kwalifikacjach

8 listopada 2015 r., Bezirksgruppe OG SV Berlin Frohnau


Uczestniczki z Polski:

IULA SUN des Leus Altiers, przewodnik: Dorota Mucha, egzamin FPR2 – 80 pkt

WITKA Las Księżniczek, przewodnik: Dorota Mucha, egzamin FH1 – 57 pkt

JAGGER Królewska Kraina, przewodnik: Katarzyna Stanke, egzamin BH – zaliczony

wszystkie wyniki

Relacja Kasi:

W niedzielę, 8 listopada, wraz z moim psem JAGGEREM Królewska Kraina, przystąpiłam do podstawowego egzaminu posłuszeństwa oraz testu socjalizacyjnego nazywanego BH. Egzamin miał miejsce na placu Klubu RZV, w Berlinie, przy okazji zawodów kwalifikacyjnych do mistrzostw Niemiec. Sama nie miałabym odwagi zgłosić się na te zawody, ale organizator odwołał termin naszych pierwotnych egzaminów i dołączył nas do wyżej wymienionych. Nie ma co ukrywać, że w tym momencie nieco zwątpiłam w nasze możliwości. Nie wierzyłam, że możemy się dobrze zaprezentować na tle sportowych psów z IPO3, które dotychczas znałam wyłącznie wirtualnie. W podjęciu decyzji o poddaniu się weryfikacji pomógł nasz trener, Pavel Markusek, który przekonał mnie, że jesteśmy gotowi do startu. Egzamin zaliczyliśmy, a na miejscu spotkało nas dużo serdeczności i bardzo miła atmosfera. Z przyjemnością obserwowałam pracę niemieckich hovawartów na poziomie IPO3. Było to dla mnie ekscytujące i pouczające przeżycie. Serdecznie gratulacje także dla Doroty Muchy i jej dziewczyn za start tropieniowy. Zachęcam wszystkich pracujących z hovkami do startów po niemieckiej stronie granicy. Warto się poddać weryfikacji w ojczyźnie rasy.

autorka: Katarzyna Stanke
ALBUM Kasi


Relacja Doroty:

Wystartowałam z moimi sukami, bo lubię sprawdzać na jakim etapie jesteśmy i co powinnyśmy poprawić. A zawody czy egzamin to nie trening. Pojechałam akurat do Berlina, bo pasował mi termin, a w sumie to niedaleko. I słusznie, bo okazało się, że jest tak, jak u nas: ludzie są mili, uczynni i pomocni, tylko mówią w innym języku ;). Zawody były Kwalifikacjami do Mistrzostw IPO RZV, a nasz występ to egzaminy dodatkowe, choć sędzia ta sama. Miła i szczegółowa. Pogoda: taka sobie, ale nie wybieramy pogody, pies powinien tropić w każdej, łatwiejszej i trudniejszej :). Kilka psów pogubiło się na pierwszym zakręcie. Iula też; zauważyła pierwszy przedmiot, ale go nie zaznaczyła, za to drugi zakręt – pięknie! Patrzyłam z perspektywy mojej 10-metrowej linki i przestałam oddychać ;). Ostatni przedmiot – Iula stanęła. Ruszyłam w jej stronę, więc zawarowała – OK, mamy przedmiot, ale po punktach za zmianę pozycji. Jak ja się cieszyłam! Zwłaszcza, że Iula w cieczce jest nieprzewidywalna :D. Dostałyśmy 80 punktów i oklaski od widowni :). To bardzo miłe, zwłaszcza, że u nas też się klaszcze :). Witka za to miała swój autorski pomysł na tropienie zagranicą ;). Poszła idealnie ścieżką śladu, ale w większości z głową podniesioną – jak na spacer :D. W dodatku zaznaczyła 8 przedmiotów – 4 właściwe i 4 wyimaginowane :D. Na końcu śladu była zmiana podłoża, z którą nie miała żadnego problemu, tak samo jak ze śladem zwodniczym. Tym razem widownia łączyła się ze mną w żalu, poklepując i pocieszając. To był pierwszy występ naszej z Witką amatorskiej drużyny na poważnym, bądź co bądź, egzaminie FH. Jestem dumna, że podjęła wyzwanie i walczyła. Zdobyła 57! punktów, wystartowała i doszła do końca :). A ja już przeglądam kalendarz imprez na przyszłość.

Dodatkowym plusem tego wyjazdu było to, że mogłam zobaczyć występ innych hovawartów – trzy startujące w kwalifikacjach do Mistrzostw RZV w IPO, dwa zdające IPO-1, dwa, które zaliczały ślad FH2 i jednego zdającego BH. Cudowne wrażenie i doświadczenie, choć psy, co zresztą nie powinno dziwić, są tam takie, jak wszędzie. I tak, jak wszędzie jednym poszło lepiej, a innym coś nie wyszło - taki jest sport. A my? My pojechałyśmy się sprawdzić. Cieszę się z takiej możliwości. Ze startem w Berlinie nie było żadnych problemów – wystarczyło napisać maila i pojechać.

Oczywiście serdeczne gratulacje także dla Kasi i JAGGERA Królewska Kraina, którzy przyjechali do Berlina zdawać BH i zaliczyli w pięknym stylu – brawo!!!

autorka: Dorota Mucha

 


 


 

Migawki

Podobno siostry zawsze sobie zazdroszczą. Może właśnie dzięki temu wkrótce po Ince, zgłosiła się do nas INDI Even Hov, młoda suczka hodowlana w hodowli Even Hov. Byłby to wymierny skutek zazdrości.