Strona główna Hovawart "użyteczny" Relacje z imprez sportowych
Relacje z imprez sportowych

Dni Hovawarta 2012 - Mieczewo

 

Dni Hovawarta  2012, czyli jak zjeść 10 kg pierogów w weekend…

Więcej…
 

obóz Markusek Team, lipiec 2012 r.

Obóz szkoleniowy z Pavlem Markuskiem – Markusek Team – 23-29.07.2012 r., Mieczewo

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że moją specjalnością są raczej foto- niż relacje, dlatego gdybyście nie mogli już dalej brnąć przez tekst, zapraszam od razu do galerii.

Więcej…
 

seminarium szkoleniowe z Agnieszką Boczulą

W sobotę 16 czerwca 2012 r. brałyśmy z Idriss udział w seminarium szkoleniowym z Agnieszką Boczulą, zorganizowanym w Zielonej Górze przez BACHUS OBI TEAM.

Więcej…
 

tropienie sportowe 16-17.06.2012

WARSZTATY Z ZAKRESU TROPIENIA SPORTOWEGO, PROWADZONE PRZEZ PATRYCJĘ FROLENKO, KIETRZ,
16-17 CZERWCA 2012
r.

 

Późne grudniowe popołudnie na katowickim placu szkoleniowym Gostar rozświetlają włączone właśnie latarnie. Na środku Jacek rozgryza kolejnego psa. Z boku stoi „loża”. Loża stoi, loża patrzy, loża rozmawia.
- Organizujemy cykliczne szkolenia z Patrycją Frolenko - mówi Sebastian pomiędzy jednym spojrzeniem na „swojego” rottka a drugim. - Mamy nadzieję, że uda się je organizować minimum raz na kwartał - dodaje między jednym tupnięciem zmarzniętymi nogami a drugim. Słucham uważnie, rejestruję.
- A na wiosnę, w kwietniu, planujemy z Patrycją warsztaty tropieniowe. Wchodzisz w to?
- W tropienie? Zawsze! - odpowiadam między jednym roztarciem zgrabiałych dłoni a drugim. Zimowy plac szkoły Gostar jakby pojaśniał i albo to światełka w moich oczach sprawiły, albo latarnie wreszcie na dobre się rozgrzały. Zima jest długa, śnieżna, mroźna. Daty warsztatów przesuwają się kolejny raz. Wreszcie w połowie kwietnia – jest!, pierwsza wiosenna jaskółka. Mamy wyznaczony termin – połowa czerwca. Trochę to trwało – od mroźnego grudnia, gdy dni wyglądają jak noce, a nocami straszy Dziadek Mróz, do zalanego słonecznym blaskiem upalnego czerwca, rozpieszczającego nas najdłuższymi dniami w roku.

Więcej…
 


Strona 2 z 2

Migawki

Dawno, dawno temu, żyła sobie całkiem niepozorna suczka. Albo i trzy suczki, które powinny być dla wszystkich hovawarciarzy wielkimi gwiazdami, ale dotąd nie były, bo pewnie mało kto w ogóle znał ich imiona. Ale teraz to się zmieni. Bo prawda jest taka, że nasze hovawarty nie wzięły się tylko z hodowli, której przydomek noszą. I nawet z czterech pokoleń widocznych w rodowodzie się nie wzięły. Pochodzą od tych pierwszych suk założycielek, które można dzięki żmudnej pracy namierzyć. Tekst napisany specjalnie dla nas przez dr inż. Iwonę Głażewską, służbowo naukowca, a prywatnie hovawarciarę, ułatwia te poszukiwania. Dla hodowców - wielka gratka. Ale i dla szeregowych właścicieli ogromna przyjemność z cofania się w czasie. Zapraszamy do lektury Krótkiego przewodnika po liniach żeńskich w polskich hodowlach hovwartów, a Iwonie najpiękniej dziękujemy!