Strona główna Aktualności klubówka RZV, nie byle co

klubówka RZV, nie byle co

Taka udana dla polskich hovawartów wystawa się przed nami ukryła! Ale już jest, Wystawa Klubowa RZV! Z bonusami! Po pierwsze zdjęcia, pod wynikami. A po drugie, pod tym wpisem, pamiątkowy telegram od Hani Dobrzyńskiej, przewodniczki FLO RIDY OXYGEN Królewska Kraina, która to wszystko dla nas skompletowała!

Hania:
30.06.2019 r. w dalekim niemieckim Langendorfie (jak dobrze, że jest Google i jego mapa), odbyła się wystawa klubu RZV. Pojawiło się na niej aż sześć hovków z Polski: JAGGER Królewska Kraina, siostry FLO RIDA OXYGEN i FUSSION QUICK DECISSION Królewska Kraina, KAROU z Krainy Żabek, ISABELLA Aldeon i jej córka SHANTI Unalome. Jagger w championach i Flo w klasie pośredniej zajęli zaszczytne pierwsze lokaty z oceną doskonałą. Drugie miejsce i ocenę doskonałą w młodzieży zdobyła Shanti. Królewska Kraina zaprezentowała się także jako grupa hodowlana. Upał był okrutny, powyżej 30 stopni. Sędziowanie rozpoczęło się parę minut po ósmej rano, a zwycięzców klas wybierano na szczęście na ringu pod drzewami. Fajnie było zobaczyć tyle hovawartów naraz! Królowały podpalańce, także w naszej ekipie. Niezapomniana przygoda, polecamy wszystkim, nie tylko podpalańcom!

 

Migawki

No więc tak, pewne rzeczy trzeba mówić wprost, nie lękając się społecznego osądu. Zatem: nie wszyscy lubią małe szczeniaczki. Słitaśne, puszyste papisie. Co oczywiście nie znaczy, że źle im życzą lub odczuwają wobec nich negatywne emocje, nie. Ale nie chce im się na przykład całe dnie wypatrywać nerwowego kręcenia się po pokoju, żeby na złamanie karku pędzić ze szczeniaczkiem na dwór, zanim się spompuje na panele, co często kończy się tym, że i tak się spompuje i trzeba myć podłogę piętnaście razy dziennie. Nie mają cierpliwości do łażenia z papisiem po dożynkach i przekonywania, że nadmuchiwany zamek do skakania nie jest groźny, a zespół pieśni i tańca nie gryzie. Wolą się nie stresować kwarantanną, której modnie jest nie przestrzegać, ale weterynarz grzmi, więc trzeba niczym sokół lustrować podłoże w poszukiwaniu potencjalnie śmiercionośnych kup, zanim się papisia postawi... I tak dalej, i tak dalej. Niektórzy chcą mieć po prostu psa, brać go bez wydziwiania na hipsterską kawę do miasta albo nad morze, albo w góry i z czystym sumieniem powiedzieć mu "zaraz", gdy chce siusiu, bo wiadomo, że wytrzyma. Tacy ludzie też mogą mieć rasowe szczenię! W dziale Starsze szczenięta prezentujemy piątkę wspaniałych psich dzieciaków, które świat świetnie znają, bywały w psich przedszkolach, bywały na wystawach, sikają już od dawna jak istoty cywilizowane, a do tego, to najlepsze w całej tej imprezie!, nadal są po szczenięcemu słitaśne! Czarne Ancymony, GULDYNKA, GRACJA i GORAN przedstawiają się TUTAJ, a TĘDY prosimy do podpalanych Tu Pilnujących chłopaków, RUMCAJSA i ROKITY. Są nowe zdjęcia, dzieciaki pięknieją z każdym dniem!